Obserwatorzy

środa, 20 lipca 2011

No to koniec!


Nie mogę ich przestać lubić. Wy też? 

Zainteresowanych informuję, że właśnie ukończyłam 
część I opowieści obyczajowej pt.
"Na końcu Kasztanowej Drogi".
Można ją sobie poczytać 

A ponadto robię na drutach korzystając ze słońca, bo materia jest strasznie czarna - włóczka - znaczy się.
Pewnie przez tydzień będę wędrować po Waszych blogach Zaległości mam ogromne! Wręcz niebotyczne!
A ponadto nic się u mnie nie dzieje.
I jeszcze zdjęć dużo mam, ale nie obrobionych, cudnych takich!
Zdradzę - fordy islandzkie.
Pokażę Wam kilka przy okazji innej melodii. 
Zawsze można chwilę posłuchać czytając posta.
Buziaki dla wszystkich, co tu zaglądają - a co, nie będę skąpa!

13 komentarzy:

  1. Odbuziakowuję siarczyście i nie skąpo:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Intrygujący tytuł posta, uff wszystkiego się można po takim wstępie spodziewać;-)
    Spokojnej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś, kiedyś znałam na pamięć tą piosenkę. Szkoda, że odszedł od nich ten z tą czuprynką,fajne teksty pisał! Gratuluję ukończenia I cz.książki, muszę w końcu przysiąść i przeczytać ją od deski do deski...do tej pory to tak podczytywałam. Również przesyłam buziaki i spokojnej bezburzowej nocy życzę, pa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ich lubię :). Szkoda, że tak rzadko widać ich w TV :(.
    Po przeczytaniu tytułu tego posta na moment zamarło mi serce, ale już wszystko w porządku ;)). Gratuluję skończenia opowieści - muszę ją w końcu przeczytać w całości :). Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę że problemem by było znaleźć kogoś kto ich nie lubi:))))))Noi witaj Kochana i przyjmij jeszcze raz gratulacje."Na końcu Kasztanowej Drogi" przeczytałam i baaaardzo polecam.
    Pozdrawiam serdecznie Juta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, jak dobrze,że jesteś! Ja w sumie też ostatnimi czasy tak boczkiem, boczkiem jeśli chodzi o moje bycie w sieci, bo mi sprzęt ześwirował,ale wracam:) i czytam, komentuję, cieszę się byciem z Wami

    OdpowiedzUsuń
  8. Otto też lubię już nie pamiętam od kiedy. Miło, że się odezwałaś-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Otto zawsze da się lubić. Buziaki od mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam zawrotne tempo pisania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. też mam zaległości, bo pracy dużo, remonty trwają, a czas nie chce się rozciągnąć na tyle, ile bym chciała :)))
    Pozdrowienia, mimo wszystko będę nadrabiać powoli i skutecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam po odbiór wyróżnienia.

    OdpowiedzUsuń