Obserwatorzy

piątek, 7 stycznia 2011

Nagroda od Mili



Żartowałam sobie na blogu Agatki (agajaw), a żartować nie powinnam.Ponieważ i mnie przyznano taką nagrodę.
Nie obsypywano mnie nagrodami w całym moim życiu, więc bardzo się cieszę, że teraz ktoś zauważa moją pracę

http;/www./novivitok.blogspot.com/

Milu, bardzo ,bardzo dziękuję!

czwartek, 6 stycznia 2011

Prace wykonane w 2010 roku








Brak jest tylko  jednego zdjęcia - czarnej czapeczki-peruczki, która została zrobiona w czwartym kwartale.I oczywiście kpl z mojej rozdawajki też był w IV kw.
Ktoś mi niedawno powiedział, że to niemożliwe, by wykonać 64 prace w jednym roku.,że chyba wszystko liczę oddzielnie, każdą mitenkę, każdy szaliczek a nawet kwiatek.Jak widać na załączonym obrazku ( zdjęciach),nawet dwie czapki dla syna potraktowałam jako komplet, a do brązowego szyjogrzeja również był dodatek - mitenki, ale tego na zbiorowym zdjęciu nie ma.
W drugim kwartale zrobiłam dwa niemal identyczne swetry w kratkę.Pierwszy miał rękaw 3/4, a drugi zwyczajnie - długi. Wystarczy dobrze popatrzeć..I jest tu najmniej prac.Chyba za dużo było wąchania kwiatków!
W trzecim kwartale są 4 bluzeczki z SONATY,: błękitna, szaroperłowa, ruda i zielona.Błękitna jest bardzo podobna do szaroperłowej. Łatwo się pomylić.
Prawdę powiedziawszy ten post powstał po to, by udowodnić niedowiarkom, że tyle rzeczy zrobiłam w ciągu jednego roku.Zrobiłam i - sama aż się dziwię, że tak dużo!


A miał powstać album.Pracuję nad tym.


Widzę, ze moja rozdawajka nie cieszy się specjalnym wzięciem.Może powinnam zmienić fanty? A może tylko wystarczyłaby zmiana nazwy na candy? Ale bez obaw - zmiany nie będzie:)

Posted by Picasa

niedziela, 2 stycznia 2011

Rozdawajka rocznicowa!!!


Zapraszam do zabawy.Muszą utworzyć się dwie grupy: fioletowa i zielona - to zależy od tego, jaki kto kolor turbeczki preferuje. Zapisy do końca stycznia 2011r.Zasady popularne:
- komentarz pod postem z wybraniem koloru,
- banerek na własnym blogu,
- a jak ktoś nie ma bloga - niech poda adres mailowy.

 Torebeczki są z włóczki o dużej zawartości wełny (uwaga z praniem!).Nie mają podszewki.
 ================================================================

W ubiegłym roku pod koniec stycznia zaczęłam blogowanie.Myślę, ze mimo różnych niewymownych to był dobry pomysł.Statystycznych danych  nie będę przytaczać, bo gdzie mi tam do Antoniny czy Janeczki.W każdym razie ja jestem bardzo zadowolona z liczby wejść i z liczby obserwatorów.Ale najbardziej z tego, że zawiązałam  nowe znajomości, ciekawe,,sympatyczne i inspirujące.Znalazłam wiele życzliwych osób.Dostałam wsparcie od Was.To są bardzo cenne wartości.Dziękuję Wam!Dziękuję za dobre słowa i za serce!Dziękuję za to, ze jesteście!

================================================================

Zatem zaczynam !

"Gorzka czekolada" dla Agatki





To jeszcze 2010 rok.
"Gorzka czekolada" sweterek zrobiony ręcznie na drutach.
Znów połączenie wzorów strukturalnych z ażurowymi-
- przecież po zimie będzie wiosna!
Jeśli ( jestem perfidna!) Agatka nie będzie zadowolona - pójdę się zastrzelbować!
- bo to będzie znaczyło, że się kompletnie nie rozumiem na drutkach!

==============
Początkowo, przez ok.10 cm druty nr 3, później 2,5.
Włóczka ELIAN KLASIK.
Wyszło jej ok.33 dag - wielkie moje zdziwienie!
~
Wzory - owszem, gazetkowe, ale ich układ i pomysł całego swetra jest w całości mój.

===================================

A tu jeszcze dokończenie zielonej turbeczki!

==============================
Posted by Picasa

piątek, 31 grudnia 2010

Cudaczek- robiony od góry



Sweterek (wdzianko) zrobiony ręcznie na drutach.




To wyjątkowo moje ukochane "dziecko" .I to 63 "dziecko" w tym roku.
W tym wdzianku jest bardzo dużo  prawie sprzecznych rzeczy.Podstawowa to włóczka.Pomieszałam akryl (kolor wyłącznie kremowy) ze 100% wełną.I to jest pierwszy powód do zmartwienia.Głównie przy praniu.
Pomieszałam wzory.
- jest zwykły ściągacz 1/1 i kombinacja oczek prawych i lewych jako zakończenie sweterka (te na dole).
-jest zwykły jersey i wzór strukturalny (warkocze)
- są bąbelki
- jest żakard
- a nawet odrobina ażuru.
-A wszystko robione od góry na drutach nr 2,5.

Teraz już tylko pozostało mi się martwić, czy Agatka (agajaw) będzie z tego zadowolona.
Paczkę wyślę zaraz na początku stycznia, bo kończę (chyba dziś jeszcze!) też dla Agatki  sweterek"gorzka czekolada".To już tak chcę w jednej paczce. Czyli zakończę rok na 64 robótkach.
Sądzę, że to całkiem niezły wynik.
==========================================

Teraz będzie o kwiatkach -broszkach.
Nie umiem czytać schematów szydełkowych.Czyli i pisać ich fachowo też nie umiem.
Zatem będzie zupełnie po wariacku.

Nie ma dwóch jednakowych.Każdy kwiatek jest inny, a baza taka sama.

Baza kwiatka
Zaczynamy 8 oczkami łańcuszka.
Rząd 2.Robimy 15 oczek ścisłych.
okrążenie 3.Łańcuszek z 5 oczek w co drugie oczko ścisłe.
Okrążenie 4.Zmienić nitkę na kontrastową.Obrobić oczkami ścisłymi (jak najciaśniej) łańcuszek.
okrążenie 5.Oczka rakowe po okręgu.

Wykończenie środeczka wersja I
Maluciulkie kółeczko obrobione oczkami ścisłymi i rakowymi fantazyjnie przyszyć do bazy kwiatka.Ewentualnie wprowadzić inny kolor włóczki.

                                        wersja II
wkłuć nowe oczka ścisłe w 16 oczek ścisłych bazy kwiatka
w drugim rzędzie dodać kilka oczek , przyszyć fantazyjnie tak, aby nie tworzyła sie trąbka jak w żonkilach..
A może właśnie celowo zrobić taką trąbkę.

Nie wypowiadam się nawet co do koralików w środku kwiatka.Możliwości są ogromne. Ja pisałam o moich kwiatkach. 

Z pośród tych pokazanych  naj-naj dla mnie jest kwiatek szary,brązowy i fioletowy.W takiej kolejności.
====================================================

I jeszcze jak można robić malutkie cosie na okrągło :


http://garnstudio.com/lang/en/video.php?id=120
===================================================================

Życzę Wszystkim cudowności w Nowym 2011 Roku!
Niech nie zabraknie Wam marzeń!A marzenia niech się spełniają!  
Bawcie się na sylwestra czadowo!Nawet jeśli to będzie tylko piżama-party!

 Posted by Picasa

Sesja zdjęciowa - to wszystko już było!

Moja białostocka Rodzinka...
A co ja tu będę pisać! Sami popatrzcie!
===========
Chusty,szyjogrzeje i mitenki - zrobione ręcznie na drutach.

czwartek, 30 grudnia 2010

Turbeczki ("dzieło" 61 i 62)

Torebeczki - ręcznie zrobione na drutach.
Obie torebeczki -turbeczki nie mają podszewki i chyba mieć nie będą, bo maszyna do szycia zastawiona sprzętem grającym i nie tylko.Pierwsza turbeczka jest w fioletach a nie w jakimś tam bordo.
Z Bordeaux to najbardziej wino lubię, a teraz jestem na "półrocznym odwyku", takim co to ani kropelki mimo świąt..Gdybyście wiedziały jak mnie to wiaderko leków irytuje!Mam najszczerszą ochotę zbuntować się - koniec z lekami.Ale trochę się boję..
Mam do pokazania jeszcze Cudaczka.Może jutro.Zwlekam z tym, bo chcę jak najbliżej wysyłki do Agatki.
Tymczasem śmigam drutami na najwyższych obrotach, bo już robię rękawy (a może tylko rękawki - takie 3/4) do "gorzkiej czekolady"- też dla Agatki.(agajaw).Mam straszne zaległości względem Agatki!I bardzo mnie to męczy :)
Na razie wszystko wskazuje na to, ze zakończę ten rok 64 pracami .
I jeszcze doszłam do wniosku, że w każdym poście będzie poniższe  zdanie:
   torebeczki  - zrobione na drutach,ręcznie.

========================================================================
                                               Słodkie moje Komentatorki i Obserwatorzy           
Bardzo się cieszę, że jest Was coraz liczniejsze grono!  
Każde Wasze słowo to miód na moje serce!
Jestem bardzo wdzięczna za komentarze i z radością obserwuję, że jest coraz więcej wejść na mój blog. 
Nie piszę o niczym ważnym.
Raczej dzielę się z Wami kawalątkiem mojego życia - pasją drutowania, chociaż nie tylko.
============================================================================


Posted by Picasa