Obserwatorzy

poniedziałek, 26 lipca 2010

???

Jedna z blogowiczek wyrządziła mi ogromna krzywdę. Zostałam opluta i znieważona Jeśli ktoś przeczyta na Jej blogu moje komentarze, nie znajdzie tam cienia uszczypliwości,złośliwości, kąśliwości, czy co tam jeszcze mi zarzucono.
Jakim trzeba być człowiekiem, by coś takiego zrobić?
Bardzo mi przykro, Teresko, ze zamiast przyjaciółki  - zobaczyłaś we mnie jakiegoś urojonego wroga.

19 komentarzy:

  1. Ela co sie stało? Wiesz ludzie w necie bywają różni.Przykre to jak ktoś źle odczytuje nasze intencje.Znam Cię trochę i nie wierzę żebyś chciał komus świadomie wyrządzić przykrość .Nie przejmuj się.Jednak to zawsze boli jak ktos tak postępuje ja ta osoba

    OdpowiedzUsuń
  2. to smutne,mam nadzieje że szybko wrócisz do równowagi

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem o co chodzi, bo nie wiem czy czytam ten blog, o którym piszesz. Jednak nigdy nie posądziłabym Cię o jakieś złe zamiary. Z tego na ile dałaś się poznać - jawisz mi się jako osoba szczególnie życzliwa i przyjazna. Jeżeli ktoś źle odczytał Twe słowa-nie przejmuj się. W necie trzeba mieć grubą skórę, gdyż ludziska są różni, niekiedy źle odczytują kontekst, niewłąściwie interpretują słowa, albo po prostu wyładowują swa agresję chcąc innym dowalić. W każdym razie trzymaj się ciepło i staraj się nie denerwować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wprawdzie znamy sie dość krótko ale odbieram Cię jako osobę ciepłą i otwartą - mam nadzieję, że wszystko sobie jeszcze wyjaśnicie, może to tylko nieporozumienie:) Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem właściwie o co chodzi ale myślę że ktoś żle odczytał to co napisałaś.Pozdrawiam Anka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam Pani komentarze na blogu p. Teresy i mimo "najszczerszych chęci" nie zauważyłam w nich złośliwości. Nie znam Pani,ale zaglądając na Pani blog odbieram Panią jako ciepłą i życzliwą osobę.Przykro mi, że ktoś zamiast wyjaśnić swoje wątpliwości na prywatnym gruncie nastawia przeciwko Pani inne osoby. Serdecznie pozdrawiam i proszę się nie martwić. :)Ula.

    OdpowiedzUsuń
  7. I ja uważam - choć tak naprawdę się nie znamy przecież - że jesteś sympatyczną i skorą do pomocy osobą. Zostawiłaś wiele komentarzy na moim blogu i żaden nie był złośliwy czy uszczypliwy. Mam nadzieję, że cała ta sytuacja to nieporozumienie i szybko da się to wyjaśnić.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia mimo wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Może sie jednak dogadacie.Wiem,że czasem to nie łatwe,ale spróbuj.Wyciągnij rękę do zgody przynajmniej będziesz wiedziała ,ze próbowałaś.Pozdrawiam i staraj sie nie przejmować szkoda życia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że wcięło mój komentarz...
    A chciałam tylko napisać,że choć naprawdę się nie znamy, to uważam Cię za sympatyczną i bardzo pomocną osobę. Zostawiłaś wiele komentarzy na moim blogu i żaden nie był uszczypliwy czy kąśliwy. Mam nadzieję, że cała ta sprawa to po prostu nieporozumienie i wkrótce wszystko się wyjaśni!
    Mimo wszystko miłego dnia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Spoko .Na pewno ktoś miał gorszy dzień .Bo my kobiety to emocjonalnie -hormonalne jesteśmy i czasami cos nam przysłoni prawidłowe odczytanie intencji .Inaczej sobie interpretujemy czyjąś myśl.Ja wpisując komentarz zawsze musze cos usunac , bo obawiam sie wlasnie tego , ze ktoś nie zrozumie mojego dosc specyficznego poczucia humoru . Czasami wypowiedz na tym traci , ale jest poprawna"politycznie "

    Dzieki za fotki blekitego jest sliczny . Fajnie maja się te Twoje siostry .

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałam sobie pomilczeć blogowo,ale postanowiłam,że teraz dziób otworzę. Wiem o co chodzi,przeczytałam i załapałam w czym rzecz. Nie powinnaś się przejmować Słońce. Tam jedna osoba źle zrozumiała,a reszta skomentowała na zasadzie powtórki. Przyznam szczerze,że mam okazję czytać przeróżności i w pewnym momencie zaczęłam mieć schizę na temat złośliwości,a zauważyłam ją czytajac Twój komentarz u mnie. Jak sobie dałam w łeb na otrzeźwienie to zaczęłam się śmiać. Jesteś bezpośrednia,szczera i masz ŚWIETNE poczucie humoru. Polecam pancerzyk ,bo jeszcze nie raz ktoś przewrażliwiony się obrazi. Chwała Bogu mam poczucie dystansu do siebie i u mnie możesz komentować dowolnie. Się nie przejmuj proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kurcze że takie sytuacje się zdarzają, jestem zaskoczona ... głowa do góry :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Elu, znam sprawę, czytałam Twoje komentarze i w żadnym nie znalazłam złośliwości, uszczypliwości czy czegokolwiek innego, co mogłoby kogokolwiek tak oburzyć, postaraj się tym nie denerwować. Laura dobrze napisała, ktoś źle zrozumiał, inni skomentowali idąc za ciosem i tak to poszło. Trzymaj się i nie przejmuj:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Elu, znam sprawę, czytałam Twoje komentarze i w żadnym nie znalazłam złośliwości, uszczypliwości czy czegokolwiek innego, co mogłoby kogokolwiek tak oburzyć, postaraj się tym nie denerwować. Laura dobrze napisała, ktoś źle zrozumiał, inni skomentowali idąc za ciosem i tak to poszło. Trzymaj się i nie przejmuj:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Elu droga, trzymaj się i nie daj się. Nieporozumienia się zdarzają i nie da się temu w 100% zapobiec, a ludzie są często jak stado hien - obszczekają każdą rzuconą kość zanim się zorientują, że na niej nie ma mięsa. I nie ma po co psuć sobie tym krwi. Popatrz, od ilu nas masz tu wsparcie? Pozdrawiam Cię ciepło i mam nadzieję, że szybko się otrząśniesz!

    OdpowiedzUsuń
  16. Elu-choć się nie znamy...w pełni się zgadzam z moimi poprzedniczkami.... życie jest zbyt krótkie, żeby denerwować się nieporozumieniami... może się wyjaśnią....a jeśli nie to spójrz w niebo
    u mnie jest piękne, błękitne z białymi obłoczkami niech i u Ciebie takie będzie i da Ci spokój.. ukoi nerwy Wanda

    OdpowiedzUsuń
  17. ech, a ja wlasnie wchodze do Ciebie zeby... no zeby napisac ze jestes niesamowita ze swoimi komentarzami, nie powielasz "o jakie to piekne" a piszesz tak prosto, od serca.
    Rozumie Cie jednak, ja tez juz mialam sprawe nieprzyjemna i w sumie chodzilo tez o nieporozumienie i .... i nie wazne, jedno ci powiem, czasami lepiej nic nie pisac, jak cos mi sie nie podoba, wychodze i nie wracam. Nie komentuje. Uwazam ze mamy blogi i pokazujemy tyle rzeczy i nie kazdemu przeciez wszystko musi sie podobac, czasami zwrocilabym delikatnie uwage na to czy na tamto, ale po co? zeby mnie zakrzyczano, obrazano sie? Nie przejmuj sie, ja lubie Twoje bezposrednie wypowiedzi, a jak ci sie nie podoba cos? ma prawo!

    OdpowiedzUsuń
  18. Elu - jesteś wspaniałą i ciepłą osobą, od której zawsze możma liczyć na ciepłe i żywe komentarze! Nie przejmuj się! Czasami niektórzy inaczej zinterpretują to, co mówimy.
    Sami nie możemy zmienić innych ludzi, ale możemy zmienić nasze nastawienie do nich. Poza tym, to, że ktoś ci coś zarzuca nie robi to z ciebie takiej osoby, ale tamta osoba staje się za to kimś, kto przykleja innym etykietki.
    Nie pozwól, by ktoś inny psuł ci twoje wspaniałe samopoczucie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Elu, postaraj się nie przejmować tak bardzo . W necie niestety, tak jak w życiu, są bezinteresowni złośliwcy. Ja też na "Prząśniczce " mam takiego jednego, który dokucza mi i innym autorom.
    Jesteś miłą i ciepłą osobą i taką pozostań. A życzliwa krytyka i wskazówki, są jak najbardziej w cenie :)

    OdpowiedzUsuń