Obserwatorzy

środa, 16 marca 2011

Obrazy Hani








Litwa capriccio I



Senna alejka



Miedwie - cisza wieczorna




Ku morzu


Chciałam Wam pokazać kilka obrazów mojej siostry Hani ze Szczecina.
Tak właśnie maluje.
Oczywiście komputer może przekłamywać kolory.
==============================================

A w sprawach robótkowych:
Jestem w niewoli u kurczaków!!!
Powinnam nawet wysłać SOS,ale już dam sobie spokój.Tak maciupeńko zostało do skończenia swetra Agatki, a ja siedzę cała w kurniku!I nie mogę wyjść!Choroba szydełkowa - to się nazywa.Miewam ją raz na rok, czasem na dwa lata.Żadne leki nie pomagają.Muszę się wychorować do imentu...Koszmar!
Ale .... nareszcie robię takie kurczaki, jakie mi się marzyły! MOJE KURCZAKI !
Kiedyś gdzieś na blogu, dawno temu coś mi tam mignęło.I zginęło.Nie udalo mi sie odnaleźć.A może źle widziałam, źle zapamiętałam, nie tą drogą szłam?Na szczęście juz idę własną dobrą ścieżynką i mam takie kurczątka jak trzeba.
Posted by Picasa

poniedziałek, 14 marca 2011

Serwetka do koszyczka wielkanocnego




Takie serwetki
zrobiła chyba dla każdego w rodzinie moja siostra Jola z Krakowa.

Obrus i serwetka niebieska tez są wykonane prze Jolę.
Jolu - siostrzyczko - buziaczki!

Posted by Picasa

niedziela, 13 marca 2011

sobota, 12 marca 2011

Koronki przy ręcznikach



Zapraszam
do pooglądanie koronek szydełkowych wykonanych przez moją krakowską siostrę.
Ja jestem nimi zachwycona.




Tu obowiązkowo trzeba było pokazać solidny kawałek ręcznika, aby oglądacza utwierdzić w przekonaniu, jak bardzo koronka pasuje do tego właśnie ręcznika.







 Zapowiadam następne koronki.Już je mam, ale póki co bez ręczników.
Właśnie się zastanawiam, czy doszywać do starych ,
czy może raczej poczekać na dopływ gotówki i przyszyć do nowych.
Co radzicie?
=======================================

Wszystkim bardzo dziękuję za łaskawe komentarze.
Polałyście mi miodku na serducho.
Czuję się dowartościowana i uskrzydlona!

Niestety, sweterek dla Agatki posuwa się w wolnym tempie przez te zwierzaki z wielkanocnego kurnika. Ale dziś już spakowałam maniunie kłębuszki i trochę bardziej serio zajmę się swetrem..Na razie są rękawy i 3/4 pleców.A czy to ładnie wychodzi to sami ocenicie, jak już wreszcie będzie wszystko u Agatki.Na razie było tylko jedno znaczące, gdzieś 5-6 cm prucie na całej szerokości pleców, jeszcze daleko przed podkrojem pach.Doszłam wtedy do wniosku, ze o tyle cm za późno zaczynam wzór.Zapisuje sobie wszystko, bo zechcę sweter powtórzyć tylko w innej kolorystyce.Już go widzę!!!Ale teraz łatwiej zobaczyć następny, jak tego taki kawał zrobiony!


Posted by Picasa

czwartek, 10 marca 2011

Z Podlasia



W tym kościele byłam chrzczona.W tym kościele brałam ślub.
Przypadek sprawił, że obu sakramentów św. udzielał mi ten sam Kapłan.
=========================================================

A na Podlasiu taka oto nowa moda na zdobienie tortów.
Mój brat doczekał się następnego wnuka i były huczne chrzciny.


Posted by Picasa

Wielkanocne ozdoby - podejście trzecie. Ufo-zając.


Kurnik z przyległościami  - ten, co powędrował do Szczecina.



Jakby ktoś miał kłopoty z rozpoznaniem, to na lewo są dwa koguty, a z prawej ich małżonki.


A tak wyglądają dzieci. Że mają charakterek - widać z daleka.



Baranek skromny i grzeczny.Ma złoty dzwoneczek na czymś czerwonym, ale czerwonego nie widać.Natomiast widać, że trzeba mi robić ładniejszą główkę.No cóż - to dopiero mój trzeci baranek...I na dodatek zabrakło drucika do chorągiewki...


Ufo-zając w rzeczywistości jest "morskiego" koloru.Natomiast szaraczek ma wyraźnie wystraszony pyszczek.

czwartek, 3 marca 2011

Wielkanocne ozdoby - podejście drugie.

Podejście pierwsze było wtedy, gdy robiłam kieliszki na kurczaki albo leciutkie jajeczka.A teraz podejście drugie.Zostałam zaskoczona przez moją siostrę z Krakowa.Jola jest mistrzynią szydełka, a ja dostałam zadanie zrobienia na szydełku całego kurnika wraz z przyległościami :)

Tu są moje dwa koguty bez tzw.korali.Nie miałam z czego zrobić,z włóczki były zbyt sztywne.Jola musi sama poszukać czegoś czerwonego a miękkiego i doszyć.
Do wielu rzeczy dochodziłam sama.Mój jest pomysł na ogon.Celowo też pokazuje kogucie kuperki, może to się komuś przyda.Opisu u mnie nie będzie, bo nie mam pojęcia,jak co się nazywa.Dla własnych potrzeb ostatnio dotarło do mnie co to jest półsłupek - choć go robiłam wiele razy - nie miałam pojęcia, że tak się to nazywa.

Moje baranki pochodzą od.wiki 45a .Czerpałam od Niej pełnymi garściami, a nawet nie mogłam Jej na blogu podziękować - próbowałam wiele razy.Mój komentarz jest odrzucany.Wiki - jeśli czasem to zaglądasz -jesteś WIELKA! Dziękuję Ci za schematy i wszystkie objaśnienia!



A tak wygląda kura na płasko, przed wypchaniem i ukształtowaniem.Praktycznie tego typu kurka wymaga trochę waty do główki i trochę do ogonka.Ogonek dorabiałam z włóczki-trawki.



A ta kureczka ma łepeczek podpatrzony gdzieś w internecie, nawet nie pamiętam u kogo.To dwa maleńkie kółeczka zszyte za sobą i wypełnione kłaczkiem waty.Oczka zrobione przy pomocy czarnych cekinów.


Tak wygląda koszyczek.Najciekawsza jest biała obwódka. Niedawno Anabell - kobieta o wielkim sercu, przysłała mi kilka pisemek robótkowych.I otóż przy okazji wykończenia jakiegoś sweterka podano "przepis" na takie właśnie połączenie oczek rakowych z łańcuszkiem.Bardzo je polecam.#oczko rakowe,2 lub 3 oczka łańcuszka#,oczko rakowe.


A tu dwie kokoszki wymagające całkowitego wypchania watą.Celowo pokazuję ich kuperki.Zrobiłam stosowne kółeczka i doszyłam gdzie trzeba:)Lewe zdjęcie u dołu pokazuje kokoszkę od spodu, widać białą watę.




I to już koniec mego drugiego podejścia do ozdób wielkanocnych.Teraz są w pociągu jadącym do Krakowa.Wieczorem będą na miejscu.Łącznie są 2 baranki, 2 koguty, 7 kurek w koszach i 3 kokoszki ogoniaste bez koszy.Robienie dzwoneczka dla baranka podpatrzyłam u Janeczki - dziękuję!!!

A teraz mogę wracać do swetra dla Agatki.
Mam dziurę w palcu od szydełka.
Tęsknię za drutami.
A jednak będzie trzecie a może i czwarte podejście do kurnika i baranków.
=============================================

Dziękuję za przesympatyczne komentarze!Kocham Was za to, że tak pięknie do mnie piszecie, że zaglądacie i ciągle jeszcze chce się Wam  czytać moje wypociny! Szczególnie dziękuję Joli (U Alojka).Nigdy nie zapomnę Twoich słów!