Obserwatorzy

poniedziałek, 14 lutego 2011

Walentynkowo

Taką  oto
piękna karteczkę dostałam od Basi.
Bardzo mocno za nią dziękuję!

No i stało się.
Karteczka wyzwoliła we mnie niespodziewane emocje i energię.
Powstały aż 3 serduszka. Najmniejsze to tylko próbka.Ale dwa duże są już wypchane cukierkami i jutro jadą do moich wnucząt w Niemczech. 

 Jak słusznie zauważono we wczorajszych komentarzach - czerwień również trudno uwiecznić na zdjęciu.
Serduszka mają kokardki z przodu + koralik u jednej ,a u drugiej maniuni biały kwiatek.Natomiast z"z tyłu" są sznurowane czerwoną tasiemką otwory, gwarantujące dostęp do cukierków.No i cały bal.

Mój mąż nie zauważa walentynek, Dnia Kobiet, i urodzin.Dla niego to bzdury a nie święta.Kwiaty na imieniny dostaję, jeśli akurat na działce zakwitnie róża (kiedyś sadzona prze ze mnie). W gruncie rzeczy to jednak dobre chłopisko "z kościami".Więc nawet jeśli jest mi przykro - to i tak się nie czepiam.Przynajmniej staram się nie czepiać.Ale mówią o mnie, że jestem strasznie czepliwa..
=======================================

Kieliszki do jajek suszą się na kieliszkach.Zrobiłam nawet jednego kurczaka i pół kury - totalna katastrofa!!!!
Za to moje kieliszki są nie do podrobienia! Jak to powtarzałam już wielokrotnie - nie umiem czytać schematów szydełkowych. Przypuszczalnie nie rozróżniam oczka ścisłego od półsłupka.Jedynie co wiem na pewno, to jak się robi oczka rakowe i co to są pikotki.Kiedyś koleżanka uczyła mnie robić ściągacz na szydełku - ale już zapomniałam.
Jednocześnie prawdą jest, że obrobiłam szydełkiem nieprzeliczalną ilość chusteczek do nosa, część z nich była ze ściętym rogiem a inne miały wciągnięte kolorowe nitki  - jak dawniej paseczki na męskich chustkach.
Ale gdzie jest napisane, że muszę wszystko umieć?

I tak sobie powolutku żyję czekaniem i drutowaniem.
Znów czekam na powrót Stiviego.A za chwilę na powrót Wojciecha.
Wiatr mi po świecie chłopaki rozsypał...Najstarszych dwóch na szczęście chociaż na Skype mogę pooglądać...Zaczynam się niepotrzebnie rozklejać:(
==========================================

Bardzo dziękuję wszystkim do mnie piszącym za liczne komentarze - choć ich nigdy nie jest za dużo.
Zatem - proszę - dalej lejcie mi miodzik na czerwone i mocno bijące serce.


Walentynkowe serdeczności dla wszystkich odwiedzających mój blog!!!!

==============================

Dokładnie 8 lat temu rzuciłam palenie.
Posted by Picasa

sobota, 12 lutego 2011

Czarna straszna bestia - sweter na drutach dla faceta.


l

Prawie dwa tygodnie robiłam ten sweter - z przerwami na trzy turbeczki.
Włóczka ELIAN KLASIK, około 55 dag., druty nr 3 i... bardzo zmęczone oczy
Trudno jest sfotografować czarny sweter i to tak, by choć trochę był widoczny wzór..Aż mu koc pod ramiona podkładałam.Najważniejsze jednak, że syn zaakceptował moją robotę i już drugi dzień swetra z grzbietu nie zdejmuje.Ale nie mogę do niego z aparatem, bo nerwy.


W ciągu ostatnich dwóch tygodni przejechał ponad 6.200 km. Wrócił ogromnie zmęczony I jutro ( w niedzielę) znów wyjazd.A ja mam na drutkach już następny sweter dla niego.Czarny.Z zielenią i naturalnym,. Będą wzory norweskie i kołnierz szalowy zaczynający się jednocześnie z podkrojem pach.A tak w ogóle to znów sweter nierozpinany. Trafiła mi się czeska, nieznana włóczka.Jutro porobię trochę zdjęć i pewnie pokażę, bo dziś zostałam uwięziona w kuchnio.

Zrobiłam mielone z 2,5 kg mięsa.Okropność.I te zapachy!Nienawidzę zapachu smażonych mielonych.
Zrobiłam też sałatkę, o której ostatnio pisałam ma moim kulinarnym blogu.Bardzo ją polecam.Robi u mnie furorę już od kilku lat.Z braku wędzonego kurczakowego biustu musiałam obejść się szynkową z pieprzem.To jest chyba sałatka z rzędu tych, których nie można zepsuć.Wyszła wspaniała.
A w piątek na wieczór upiekłam ponad 2 kg karkówki. Piszę o tym z tego powodu, że i tu zrobiłam eksperyment.Pod koniec pieczenia do brytfanny wsypałam 6 ziemniaków pokrojonych na kilka części i 4 średnie cebule rozkrojone na 4 części.Cebulę i ziemniaki,  jeszcze surowe, obficie posypałam przyprawą do ziemniaków i umiarkowanie solą oraz pieprzem.Słuchajcie - te ziemniaki z cebulą to niesamowity smakołyk wyszedł!Dosłownie rarytas! A gdyby tak do tego piweczko.. .Akurat mnie jeszcze alkohol nie przysługuje..Ciągle jestem na antybiotyku, ale już z górki....
Tym sposobem wiecie, co się u mnie dzieje.Och, zapomniałam o kieliszkach do jajek i serduszkach!Właśnie też mam na drutach.
Czy anilanę można usztywnić mocno np.Ługą?
Jeśli ktoś coś na ten temat wie, to niech mi coś wystuka i się ze mną podzieli swoją wiedzą - bardzo proszę, bu jutro pewnikiem takie właśnie krochmalenie przede mną.


Posted by Picasa

czwartek, 10 lutego 2011

Turbeczki - pożegnanie...


Fioletowo - lawendowa dla Janeczki ( czyli dla Brysi).







Dla osóbki o nicu Pompalina.


  

x
Dla Lucynki - prywatna wymianka (dostałam od Niej niezwykłej urody kapelutek).



A tu razem ostatnie trzy turbeczki.
Torebeczki zostały zrobione ręcznie na drutach.
============================================================
Zainteresowanym powiem, że na taką turbeczkę trzeba ok.7 dag włóczki, przepis na czapkę Poppy i trochę fantazji.Ostatnie (z szarą nitką) robiłam z włóczki ELIAN  KLASIK  drutami nr 3.Zaczynałam od 65 oczek.Sznurek na ramię robiłam z podwójnej nitki nabierając 3 oczka na dwa druty pończosznicze.Gdzieś był taki kursik, ale w tej chwili nie pamiętam gdzie.
Poprzednie turbeczki były mniejsze, ale gdy pomyślałam o Brysi - no niech się jaj chociaż paczka chipsów zmieści, albo zeszyt.I dałam około 20 oczek więcej niż w poprzednich egzemplarzach. I tak już i w szarych turbeczkach zostało.
====================================================

Ponadto melduję Wam moje Kochane Czytelniczki, że sweter pt. Czarna Bestia  jest już ukończony.Pozszywany.Małżonek przymierzył - rękawy za długie o 6 cm..Nie wiadomo, jak będzie na S. Mam nadzieję, że dobrze.Prucie wykluczam.Jeśli spotkam się z odmową - poszukam innego ludzia do swetra.
====================================================

Próbowałam robić kurczaki i inne wielkanocne cudaki .Mizernie mi to wychodzi.Nawet takie zdanie jest bardzo na wyrost...A ma być jeszcze czerwone serduszko.Tylko dla kogo?
===================================================

Dziękuję wszystkim osobom, które złożyły mi gratulacje.
Dziękuję wszystkim osobom, które podjęły trud przekazania wyróżnienia dalej.

Dziękuję za wszystkie komentarze i cieszę się, że mam coraz liczniejsze grono obserwatorów.
Upraszam o dalsze życzliwe zainteresowanie moim blogiem,
a w szczególności o komentarze :) 


Posted by Picasa

poniedziałek, 7 lutego 2011

Wyróżnienie.A może inne?

No i trafiło do mnie ( albo we mnie) następne wyróżnienie - a jakże - od Antoniny .Bardzo dziękuję.Wprawdzie mam już w swojej kolekcji taki kwiatuszek, ale jest tak piękny, że...


można na nim dłużej zatrzymać oko.No i cieszyć się, że ktoś wybrał, zauważył, może nawet docenił, albo przynajmniej skrzydeł chciał dodać, zachęcić...

Ostatnio kilka wyróżnień do mnie trafiło.Bardzo dziękuję obdarowującym. 
Na wielu blogach widziałam już ten kwiatuszek.
I z tego powodu pomyślałam o zmianie.
Oto moja propozycja:


Jest wesoły i dla... drutujących...Jednak moim zamiarem jest wyzwolenie dalszych inwencji twórczych. Jeśli już ktoś zdecyduje się i w miejsce pierwszego obrazka weźmie drugi - musi utworzyć nowy znaczek dla innych gałęzi rękodzieła.Ja wybrałam blogi osób robiących na drutach i doceniając ich dzianiny albo kreatywne postępowanie z dzianiną podarowuję im Gwiazdę Dziania.Ale jest tyle różnych blogowych osobowości!Nie uchylajcie się od wymyślania innych banerków!To będzie jak świeży dopływ krwi - coś nowego na naszych blogach

A teraz oryginalny tekst zasad:.
"1. Podziękuj za wyróżnienie.
2. Umieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła
3. Umieść u siebie logo wyróżnienia.
4. Przekaż nagrodę kolejnym 10. blogom..
5. Umieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby."

 Poza tym stwórz listę rzeczy, które czynią Was szczęśliwymi.


Proponuję zmianę czwartego punktu -  "Przekaż nagrodę kolejnym trzem blogom".
Jeśli chce się uczciwie wybrać blogi , to albo wszystkie albo najmniejszą możliwą grupę. Nie przyznawałam nagrody osobom, które tylko co taką lub podobną nagrodę dostały.Napisanie "nagroda jest dla wszystkich, bierzcie sobie" - oznacza, że nikt nie weźmie.Przejrzałam ,od podstaw niemal, bardzo dużą ilość blogów. Podkreślam - przejrzałam, a nie przeczytałam.Odświeżyłam swoje spojrzenie.I owszem, wybrałam 10 blogów.Łatwo nie było.Znalazłam tam coś nowego, coś ciekawego, coś co mnie zachwyciło, zastanowiło, było szczególne.

Oto wybrane przeze mnie blogi ( kolejność jest przypadkowa) :



 Z perspektywy moich blisko 60. lat stwierdzam, że nie mogę być szczęśliwa wtedy, gdy coś tam doskwiera moim chłopcom ( 4 + 1).Mogę być chora i mogę nie mieć pieniędzy - to czyni życie mniej wygodnym, ale nie oznacza braku pogody ducha i uśmiechu.Kłopoty moich synów i męża - gaszą wszystko...

czwartek, 3 lutego 2011

Wyróżnienie - kolekcjonuję (sic!)



Takie oto (już trzecie w tym roku) wyróżnienie spotkało mnie z rąk Anabell.Bardzo dziękuję.To  sympatyczny sposób wyrażenia swego uznania.W ten sposób zdobyłam już trzecie takie same - początek kolekcji.Albo koniec...
Jednakże nie spełnię pokładanych we mnie nadziei.Już raz wybrałam 10 blogów i drugi raz wybierać nie chcę.

Wyróżnienie przekazuję wszystkim osobom, które zajmują się rękodziełem i zaglądają do mnie.
=======================================================================


To są skarby jakie dostałam od najstarszego syna:
20 drutów z żyłką
kilka kompletów drutów pończoszniczych
druty ,które ułożyłam na kalendarzu - są z tych lepszych,może to KP?
jeden drut zamykany
no i ta niesamowicie gruba igła!Takiej grubej jeszcze nigdy na oczy nie widziałam!
jeszcze 3 grube szydełka.


To dalszy ciąg skarbów.Różne końcówki nici.Łącznie ok.kilograma .Pomysły na nie na razie w lesie.
Pilnie potrzebuję teraz choć z 10 par rąk.I długiego życia.

środa, 2 lutego 2011

Szkatułka. Chłopaki w kapeluszach.


No i niech mi ktoś powie, ze nie poznaje dzieła Janeczki!Od razu widać, czyja to robota! Takie właśnie cudeńko dostałam od Janeczki.I całkiem nie jest mała!Trzyma ją w ręku mój wnuk O.(który też nie jest mały - ponad metr osiemdziesiąt!).
Janeczko, bardzo dziękuję za tak uroczy upominek! Jest dopieszczony w każdym detalu! Widać Twoje mistrzostwo!.To jest prawdziwe cacko!Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! I buziolków cały wagon!


A tu jest mój najmłodszy syn."Tylko ponad metr siedemdziesiąt".Jest pół roku młodszy od O.Czyli stryjek ma bratanka starszego o pół roku.Ponoć w rodzinie mego męża to są częste przypadki...

A tu osobiste zdjęcia mego wnuka.Jest to jednocześnie mój najstarszy i jedyny wnuk.
Dwie wnusie są zdecydowanie młodsze.

Stryjek W.(poziome paski ) z bratankiem O.

================================================

A robótkowo:
1.Czarny sweter ma skończony kadłubek i zaczęte rękawy ( może 13 cm).
2.Jest zrobiona turbeczka dla Janeczki, ale ...ciągle bez kwiatka i niewykończona.
3. ...powinna być zrobiona szara turbeczka dla Lucynki - Lucynko, jeszcze chwila! Nie umiem robić kilku rzeczy na raz! Nawet wtedy, gdy sama sobie obiecuję, że nie będę czarnej włóczki przerabiać wieczorem.No - nie umiem i już! A w tej chwili nawet odrobinę spieszę się, aby zrobić na piątek owe "czarne szaleństwo".Tak bardzo dość mam tego ...bezkoloru... że chciałabym mieć go jak najszybciej za sobą.
4....powinnam jak najszybciej zrobić sweter dla Agatki.To nawet byłby sympatyczny przerywnik międzu czarnościami - gdyż jak się okazuje, do czarności będę musiała powrócić.Agatko - już wiesz, co to ma być? Czekam na zdjęcie, albo coś .
==========================================================================

Kiedy siedzę sobie i drutuję, to przychodzi mi do głowy cały ogrom myśli,. którymi chciałabym podzielić się z Wami.A teraz wszystkie gdzieś uciekły.Trudno.Zapowiadam tylko dalsze chwalenie się prezentami. Niedługo. 
 Posted by Picasa

wtorek, 1 lutego 2011

Wyniki rozdawajki.

Są wyniki.
I proszę bez nerwacji.

Agul - dla Ciebie jest zielona turbeczka.
 Iw - a Twoja jest fioletowa.

Niejako po za losowaniem, a z mojego wyboru, są jeszcze dwie niespodzianki :
 Janeczka z Janeczkowa  - też turbeczka w kolorkach zbliżonych do fioletowo-różowych,
Pompalina  - turbeczka w kolorkach, które dopiero uzgodnimy.

I to by było na temat rozdawajki już wszystko.

==================================================================

Agul - wysłanie maila do Ciebie nie powiodło się. Jeśli do środy się nie zgłosisz - w czwartek wylosuję inną osobę.


=========================================== 
 Mam duże zaległości w blogowaniu.Ale trafił mi się rodzinny weekend.A to rzadkość nad rzadkościami ostatnio. TEGO syna nie widziałam już pół roku.Zapowiadam kilka rodzinnych zdjęć w następnym poście.