Obserwatorzy

czwartek, 10 lutego 2011

Turbeczki - pożegnanie...


Fioletowo - lawendowa dla Janeczki ( czyli dla Brysi).







Dla osóbki o nicu Pompalina.


  

x
Dla Lucynki - prywatna wymianka (dostałam od Niej niezwykłej urody kapelutek).



A tu razem ostatnie trzy turbeczki.
Torebeczki zostały zrobione ręcznie na drutach.
============================================================
Zainteresowanym powiem, że na taką turbeczkę trzeba ok.7 dag włóczki, przepis na czapkę Poppy i trochę fantazji.Ostatnie (z szarą nitką) robiłam z włóczki ELIAN  KLASIK  drutami nr 3.Zaczynałam od 65 oczek.Sznurek na ramię robiłam z podwójnej nitki nabierając 3 oczka na dwa druty pończosznicze.Gdzieś był taki kursik, ale w tej chwili nie pamiętam gdzie.
Poprzednie turbeczki były mniejsze, ale gdy pomyślałam o Brysi - no niech się jaj chociaż paczka chipsów zmieści, albo zeszyt.I dałam około 20 oczek więcej niż w poprzednich egzemplarzach. I tak już i w szarych turbeczkach zostało.
====================================================

Ponadto melduję Wam moje Kochane Czytelniczki, że sweter pt. Czarna Bestia  jest już ukończony.Pozszywany.Małżonek przymierzył - rękawy za długie o 6 cm..Nie wiadomo, jak będzie na S. Mam nadzieję, że dobrze.Prucie wykluczam.Jeśli spotkam się z odmową - poszukam innego ludzia do swetra.
====================================================

Próbowałam robić kurczaki i inne wielkanocne cudaki .Mizernie mi to wychodzi.Nawet takie zdanie jest bardzo na wyrost...A ma być jeszcze czerwone serduszko.Tylko dla kogo?
===================================================

Dziękuję wszystkim osobom, które złożyły mi gratulacje.
Dziękuję wszystkim osobom, które podjęły trud przekazania wyróżnienia dalej.

Dziękuję za wszystkie komentarze i cieszę się, że mam coraz liczniejsze grono obserwatorów.
Upraszam o dalsze życzliwe zainteresowanie moim blogiem,
a w szczególności o komentarze :) 


Posted by Picasa

42 komentarze:

  1. Torebkę dla Brysi już chwaliłam;-)
    Teraz napiszę,że pozostałe dwie są najładniejsze;-))))
    Moje pisanie,że nie mam czasu znaczy tyle,że znowu siedzę po kilka godzin dziennie na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te torebeczki :)
    A małżonkowi ręce proponuję wyciągnąć - i sweter będzie pasować i może nie zawsze z kanapy będzie musiał wstać po pilota :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze raz bardzo Ci Elu dziękuję za prezent dla Brysi. Bardzo jej się podoba. Już wymyśliła co chce do kompletu na głowę z włóczki, którą też przysłałaś. Oczywiście pokaże jak powstanie. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahah to mi sie spodobalo, po co dopasowywac sweter do ludzia jak mozna innego ludzia znalezc :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu dziekuje za troske mam nadzieje ze maila dostałaś
    a lwoje torebrczki wygladaja jak cukiereczki
    ...ale mnie sie rymneło

    OdpowiedzUsuń
  6. Barbaratoja
    Dziękuję, Basieńko.Przeżyłam niemal tragedię - ponad 30 godz. nie miałam internetu!A Ty swobodnie po blogach! Tylko pozazdrościć.z drugiej strony może i dobrze, że trochę mniej przy komputerze, bo choć sweter dla syna S. skończyłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Iwona
    Nie mogę ślubnemu rąk wyciągać, bo sweter dla syna S.,tego trzeciego z kolei.On nawet nie wie,,że dla niego robiłam.A przymierzyć nie mogę, bo już ponad półtora tygodnia moje dziecko Tirem po Skandynawii jeździ, dzień dnia czekamy na wiadomość od niego....Może w piątek przyjedzie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Janeczka
    Wierzę w Ciebie!
    Pomyślałam, że do tych torebek przydałaby się podszewka. Ale aż taka biegła to ja nie jestem, więc ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pimposhka
    Jak pisałam we wcześniejszym komentarzy mój syn nie wie o niespodziance.Może wcale nie chcieć jakiegokolwiek swetra. Ale mam upatrzonego w rodzinie faceta, który lubi swetry, tylko też z rękawami może być problem.Jednak są tak ładnie wykończone, że zawsze można zachylić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Agajaw
    Droga Agatko, maila dostałam, cieszę się, że się nie nudzisz:)))Teraz to już tylko zdjęcia sweterka do szczęścia moi brak.Tego sweterka, który podoba się Tobie.Przez najbliższe dwa dni będę się zajmowała bzdurkami ( kurczaki, skorupki, serca i pierdutki).Ciągle nawet oczyma wyobrazi nie widzę Twego swetra i to mnie irytuje.Że taka bez inwencji twórczej jestem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry worek! Mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Żałowałam ,że się nie załapałam na candy,ale teraz jak wiem gdzie trafiły Twoje turbeczki to nie żałuję:)Niech dziewczynki mają :)))bo to przecież bardziej dla dziewczynek niż kobiet te cukiereczki:))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Swietne te Twoje turbeczki :). Pomysl z wykorzystaniem wzoru na czapke do zrobienia torebki - rewelacyjny :)
    PS. nie wiem czemu, ale nie moge uzywac tutaj polskich czcionek :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Mila
    Dziękuję za odwiedziny i ciepłe słówko!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bozenas
    Fajnie napisałaś.Dzięki.
    Ale mimo moich blisko 60.lat - wcale bym się nie wstydziła paradować po mieście z taką turbeczką:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Frasia
    Pojęcia nie mam o co chodzi z czcionką. Nic w tej sprawie nie cudowałam.Przynajmniej od miesiąca.
    Mam nadzieję, że to problem przejściowy.Jeśli nadal coś-gdzieś-ktoś - pisz o tym.Będę szukać winnego - a może uda się zlikwidować także przeszkodę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. No toś mię nieźle wystraszyła - w tytule pożegnanie, już myślałam, że Ty się żegnasz! A ja się dopiero przyzwyczaiłam!
    Ufff, już tętno zwolniło:)))
    A pomysła turbeczkowego miałaś genialnego - jak się pogapiłam to zauważyłam zbieżność z Poppy - a Poppy właśnie niedawno skończyłam:)
    ... a jak pomysła ukradnę to nie pójdę siedzieć? Nie pozwiesz za plagiat?:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Już wszystko w porządku :). To musiało być coś u mnie. Zrobiłam tak jak radzą informatycy - wyszłam z bloggera, weszłam jeszcze raz i już wszystko gra :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Są takie śliczne!!!!Świetny dobór kolorków!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dorothea
    Szczęśliwej drogi - a raczej udanego robótkowania.Celowo podałam wstępne dane,początkującym będzie łatwiej rozliczyć a i zaawansowanym czasem tez się liczby przydają.W Każdym razie im więcej oczek - tym więcej "cząstek" makówki, bo musi być więcej niż półokrąg.
    Zupełną innowacją są dziurki i ich wykończenie. Robiłam na szydełku podwójne kółeczka (lepiej, jak są połączone 4 półsłupkami)i przyszywałam zamiast metalowych kółeczek na wcześniej zrobionych dziurkach (z 3 oczek).Paseczek natomiast jest nie tylko po włożeniu zszyty, ale i w jednym miejscu przyszyty do dzianiny, by miejsce zszycia czasem gdzieś niepotrzebnie się nie pokazało.
    O inne rzeczy proszę pytać, bo teraz już nic więcej do głowy mi nie przychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jutro już wracam do domu, jak tylko będę wyślę Ci mój adres zgodnie z umową :))
    A torebeczki wszystkie przepiękne!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Malaala
    O! Dziękuję bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  23. Iw
    Niestety - Twoja nie jest taka piękna...:(
    Znasz powiedzenie - ćwiczenie tworzy mistrza.Pierwszą była zielona - tylko dlatego, że za duża się zrobiła jako czapka.Później Twoja.Ale mam nadzieję, że to koniec serii. nich teraz inne osóbki robią.Ja mogę służyć radą.

    Kurcze-frak! Gonią mnie od komputera, a mam olbrzymie zaległości.Pewnie Ty tez?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ech te turebeczki:) Pomysłowe i fikuśne:)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja chcę Ci powiedzieć, że bardzo serdecznie dziękuję Ci za wszystkie komentarze, które bardzo sobie cenię. Byłaś obok Jagusi jedną z pierwszych osób, które poprowadziły mnie za rękę w początkach blogowego świata, zawsze życzliwa, merytoryczna. Fajnie że jesteś, że na Ciebie natrafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne, kolorowe, a każda ładniejsza od nastepnej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne te Twoje torebeczki. Fioletową na blogu Janeczki widziałam. Po mnie zadowolonej Brysi widać, ze bardzo się podoba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Nivejka
    Nawet jeśli korcą Cię druty - to nie zamieniaj ich na pióro.Może być równolegle, ale nie w zastępstwie.
    A swoją drogą wykręciłaś się od odpowiedzi na pytania, które zadałam na Twoim b;logu.Tymczasem bardzo mnie to intryguje, ponieważ zdarza mi się próbować coś tam na papierze.Ale moi bohaterowie natychmiast zaczynają żyć własnym życiem, na które zupełnie nie mam wpływu.I albo wychodzi tęgie zadęcie, albo jakieś absolutnie nieprawdopodobne, wyidealizowane historie, niemożliwe do skończenia.Żaden bohater nie chce umrzeć, odejść w siną i odległą...Może wystarczy...?!

    OdpowiedzUsuń
  29. Gocha
    Na takie słowa to ja mogę tylko się totalnie zapłonić...
    Dopieściłaś niesamowicie moje ego:)
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  30. Eve -jank
    Może zauważyłaśEwuś,że dziś sztywno używam niców.Otóż ludziska w stosunku do mnie używają i "Elu" i "tkaitka", a ja potem nie wiem, czy to chodzi o mnie czy o inną Elę.No i tak wyszłam z założenia, że ja też nie będę komuś zrozumienia utrudniać.
    Dziękuję za miłe słowa.
    Chciałam powiedzieć, że teraz wcinam sie w Twoje królestwo.Usiłuje udziubać kurczaka albo coś podobnego.I czerwone serca.Dwa.Wla wnusi i wnuka.Najmłodszyn syn jedzie do nich do Niemiec.A serduszka mają być z cukierkami w środku,. Jedno już jest. Tymczasem inna robota pilna mnie goni.
    I z drugiej strony radocha, bo syn S.już jest w Polsce, za kilka godzin będzie w domu. Ten co to Tirami po Europie jeździ - gdzie go wyślą.
    Dostałam zamówienie na placki ziemniaczane!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kokotek
    Bardzo dziękuję za sympatyczne słówka.
    Całuski!
    Z tej radości, że syn już w Polsce nie zachowałam kolejności.Przepraszam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj... znów ośliniłam klawiaturę... ech...prześliczne te torebusie są ;-))

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapraszam do mnie po odbiór wyróżnienia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Torebki są super. Rewelacyjnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  35. wspaniały blog,prace sliczne,jestem pod wrażeniem http://cudenkabasi.blogspot.com/,

    OdpowiedzUsuń
  36. Oaza
    Czyżby śliniaczek gdzieś się zapodział?:)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Antonina
    Bardzo dziękuję. Byłam,widziałam, w środę powinnam zadziałać.

    OdpowiedzUsuń
  38. kasi3nka
    Dziękuję.Miło, ze wpadłaś.

    OdpowiedzUsuń
  39. Baskalatka
    Dziękuję i lecę zobaczyć, co tam na Twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  40. Elu, nie wykręciłam się. Ot po prostu sama nie wiem jak to się dzieje. Siadam i zmyślam:)

    OdpowiedzUsuń