Obserwatorzy

środa, 29 czerwca 2011

Kurier - do mnie...

Kurier i niby maleńka paczuszka.
Godz. 18.14... 


Na drukarce stoi. Taka leciutka.
A wiecie ile tam serca? Nie ma na to wagi!!!


Zaczęłam się dokopywać ... Już dożo widać!


Nawet już i Wy poznajecie czyje to prace!


Wiwaty i podziękowania dla 
Anabell !!! 

Prawdę powiedziawszy brak mi słów na odpowiednie podziękowanie. Anabell nie pierwszy raz "uśmiecha"się do mnie  w tak szczególny sposób. Teraz zostałam obdarowana aż dwoma kompletami. Zielony "wstrzelił " mi się w mój zielony dzień. 
Oba są piękne. Na zielonym są dwie kobiety pochylające się po kwiaty. On miałby być wg Anabell na zwykły dzień.  
Muszę to przemyśleć ("zwykły dzień"?).
A drugi... Przecież nie potrafię opisać!
Patrzcie i podziwiajcie. 
W szczególności dziękuję za serce - Anabell! 
Anabell - dzięki Tobie zwykły dzień zrobił 
się absolutnie wyjątkowy! 

Bardzo, bardzo dziękuję!!! 

A jutro mam przesympatycznego gościa i idę robić tirami-su..Kawka już ostygła a krem się ochłodził.
Wiecie kto będzie?
Grażka 1500.

23 komentarze:

  1. Gratuluję.Śliczności dostałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. aaaaa no i gapa zapomniała życzyć miłego goszczenia się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczności i jak sympatyczne:) Ja powoli zaczynam wracać po tym szalonym roku szkolnym do czytania, komentowania i - co chyba najważniejsze - do dziergania:) buziaki wielkie i wspaniałego goszczenia

    OdpowiedzUsuń
  4. miłego goszczenia, a prezenciki, fiu, fiu, do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, to już doszło? Niebywałe wprost.Elu, będziesz nosić wedle uznania.Ten zielony komplet taki zwyczajniejszy, a bransoletka bardzo skromna, stąd moja myśl,że można ją nosić na co dzień.Przecież na co dzień tez musisz ładnie wyglądać.Cieszę się,że4 Ci sie to podoba.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trilli
    Będzie gościowanie się, będzie.Tirami-su zrobione, ale jakoś malutko wyszło, a wcale nie podjadałam.
    Wypróbowuję przepisy z internetu. Ten miał byc rewelacyjny, najlepszy z najlepszych. mam wątpliwości...

    OdpowiedzUsuń
  7. O, Kasiunia!
    I dobrze, że wracasz do normalnego życia. Należy Ci się dużo radości i spokoju. Drutuj, szydełkuj, baw się robótkami.
    A my się będziemy gościowały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Joleczko!
    Nie da się ukryć, że do pozazdroszczenia.
    Na razie nic mi nie przychodzi do głowy a sprawie rewanżu dla kilku zaprzyjaźnionych osób...Ponoć przyjdzie czas, przyjdzie rada...

    OdpowiedzUsuń
  9. Anabell
    Podoba się bardzo!Bransoletkę mam na reku cały czas. Aż tak wiele nie robię, więc nie ma strachu. Są bardzo ładne. Wszystkie cztery rzeczy.
    Bardzo, bardzo dziękuję!
    Teraz już znalazłam ładniejsze miejsce na zdjęcia, ale już poszło...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznego prezentu gratuluje.A tiramisu widziałam jak podjadałaś.(Każdy sądzi wedle siebie). Aja bym nie wytrzymała.No to fajnego gościowania.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Juta
    Jak ktoś chce zobaczyć, to i duża odległość mu nie przeszkadza!Jesteś na to żywym przykładem.

    Prawda jest taka, że serka w pojemniczku było tylko 140 gramów...Za to likieru nie pożałowałam!
    Może Grażka powinna na piechotę, a nie za kierownicą...

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo! Śliczności! Ja też jestem szczęściarą i mam komplecik od Ani! Tak śliczny, że aż się boję go nosic, bo się zużyje albo zgubię...
    Tiramisu powiadasz... Że też tak dlaleko od siebie mieszkamy! ehhh!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ata
    Jakie daleko! Rzut beretem!
    Wsiadasz w pociąg (nie pamiętam gdzie mieszkasz) i na rano jesteś!Polska jest taka mała!

    OdpowiedzUsuń
  14. No proszę, jedni to mają szczęście ;))) co dzień prezenty :))) i to jakie piękne :)))
    A na tiramisu to mi ślinka cieknie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Przybyłam (wpraszam się) na tiramisu bo...uwielbiam je!!! Czy kawka już gotowa, można się gościć? nie?! przecież już jest "jutro", no dobrze poczekam :)))
    Przepiękne prezenty, szczęściaro!!! pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki piękny prezent gratuluje.

    OdpowiedzUsuń
  17. A i czekam na fotorelacje z odwiedzin

    OdpowiedzUsuń
  18. Beata
    I znowu prezenty - pokażę w następnym poście!
    Wydaje się, że tiramisu było niezłe, ale nie, że aż zachwycające. Trzeba szukać następnego przepisu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Guga
    to teraz wiem, kto mi w nocy zmółcił połowę ciast...Tylko udajesz, że czekasz!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ewuni
    za momencik będzie parę zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Magiczna Fabryka
    - prezenciki w odcinkach...:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anabel to czarodziejka. A Ty Elu czarodziejsko zasługujesz na to wszystko co miłego Cię spotyka!

    OdpowiedzUsuń